​Rowerowy TIP #1 ukręcony pedał

4

Rower jest prostą konstrukcją, prawidłowo użytkowany służy długo, ale i tutaj zdarzają się awarie. Niektóre proste do naprawienia, inne wymagają już specjalistycznych narzędzi i wiedzy. Najczęstszą awarią jest popularna „guma”, czyli przebicie dętki. Wymiana lub klejenie dętki na szlaku dla wielu nie jest nowością i przeciętny użytkownik radzi sobie z tym wystarczająco dobrze, aby samodzielnie kontynuować wycieczkę. Co jednak jak Murphy sobie o nas przypomni i postara się w wymyślniejszy sposób unieruchomić nasz pojazd? Cóż nie na wszystko da się przygotować, ale nawet z niektórymi problemami można poradzić sobie w prosty sposób.

W najbliższym czasie podrzucimy wam kilka porad – tzw. tipów, które mogą się przydać, choć mamy nadzieję, że nie będziecie musieli z nich korzystać podczas podróży;)

1
2
Ukręcony pedał, zerwany gwint w ramieniu korby. Znam wystarczająco dużo przypadków, aby móc stwierdzić, że jest to awaria, przed którą warto wiedzieć jak się zabezpieczyć. Przyczyna – najczęściej nieprawidłowo dokręcone pedały. Najczęściej ramiona korby są z aluminium, a gwint w pedałach ze stali, jak łatwo się domyślić podczas pracy aluminium szybciej się podda i może uszkodzić delikatny gwint w ramionach korby. O ile w mieście przy delikatnym uszkodzeniu gwintu możemy liczyć na to że serwis rowerowy przegwintuje nam ramię i prawidłowo zamocuje pedał o tyle poza szlakiem jest to niemal niewykonalne. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że powrót na jednym sprawnym pedale jest raczej męczący. Ale do domu jakoś trzeba wrócić.

W pierwszej kolejności możemy spróbować powoli ustawić pedał w gnieździe i dokręcać z wyczuciem pilnując, aby gwint szedł prawidłowo. Jeżeli pedał będzie się kosił, i wkręcał krzywo mamy niemal 100% pewność, że po kilku ruchach odpadnie, najprawdopodobniej uszkadzając mocniej korbę.

Trudno, bywa i tak. Ale nie ma się, co poddawać. Pisaliśmy rowerowym EDC, nie wspomniałem w nim, w sumie przez przypadek, że warto dorzucić do niego śrubę M10 o długości minimum 65 mm i jedną lub dwie nakrętki do tej śruby.

3
4
Śrubę przekładamy od wewnętrznej strony ramienia i dokręcamy nakrętki. Dzięki temu mamy improwizowany pedał. Nie obraca się niestety, jest toporny, średnio wygodny, ale działa! I to najważniejsze. Śruba w ekwipunku nie zawadza, zajmuje niewiele miejsca i jej waga nie przytłacza, ale przy pierwszej okazji, kiedy się przyda, przekonacie się, że naprawdę warto ją mieć przy sobie podczas rowerowych eskapad.

Autor FoX

Comments

comments

Posted in EDC and tagged , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *