Budżetowy Pacrafting

1

Szeroko pojęta aktywność turystyczna ma wiele odnóg. Na lądzie eksplorujemy tereny na nogach, kręcąc korbą czy cisnąć pedał gazu. Na wodzie najczęściej machając wiosłami. A w powietrzu.. no cóż na wszystko przyjdzie pora 😉 Problem często jest jednak taki, że ciężko połączyć dwie metody podczas jednej wyprawy w szczególności gdy chcemy zmieniać środowisko np. z lądowego na wodne. Przewieźć ponton autem i zwodować to nie problem tylko co dalej?

A my lubimy urozmaicać sobie nasze wyprawy. Względnie słoneczne weekendy jakie nastały ciągną nas w kierunku wody. Nadszedł czas na packrafting. Budżetowy packrafting 😉

Czym jest packraft? Potocznie określa się tym mianem małe a przede wszystkim lekkie pontony które bez większego problemu da się spakować czy przytroczyć do roweru bądź odpowiedniego litrażowo plecaka.

Cała idea packraftingu polega na tym, że mamy wszystko przy sobie co jest nam potrzebne w przemieszczaniu się po złożonej wodno-lądowej trasie. Packrafting zatem można uprawiać na dwa sposoby. Albo maszerujemy z plecakiem ze spakowanym pontonem do punktu z którego ruszymy drogą wodną w dalszą trasę, albo nasz ponton ładujemy na rower który rozmontowujemy na ramę i koła (lub składamy jeżeli jest to tego typu rower) i przypinamy do pontonu.

Typowe pontony do packraftu mają mnóstwo plusów, począwszy od konstrukcji, użytych do produkcji materiałów, wagi i wytrzymałości. Mają niestety jeden bardzo duży minus. Cena. Pontony te w przeliczeniu na złotówki kosztują po kilka tysięcy złoty za sztukę. Nie oszukujmy się, trzeba to kochać, żeby móc sobie pozwolić na taki wydatek. Nasze fundusze zżerają głównie nasze czterokołowe bestie zatem czasami trzeba improwizować 😉

SEVYLOR K 55

2
Szukając czegoś na spływy mniejszymi spokojniejszymi rzekami moją uwagę przykuł dmuchaniec Sevylor`a model K 55. Czterokomorowiec o wadze 2,8 kg. Rozmiary po napompowaniu to 192x108cm. Wyporność to 120kg. Powiem tak, ja z plecakiem przy wzroście 170cm z hakiem i wadze ok. 70kg mieszczę się bez problemu. Wy sami oceńcie czy dalibyście radę 😉

3

4
Największy plus to cena. Aktualnie można dorwać za całe 150zł. Największy minus to materiał. Nie trzeba się mocno wysilać, żeby przebić tego dmuchańca. Należy o tym pamiętać gdy na horyzoncie widzimy ostre krawędzie kamieni czy wystające gałęzie. Aby nie było to aż tak uciążliwe należy ze sobą mieć zestaw łatek z dobrym klejem. Kleić się da nawet gdy przez klejoną szramę wylatuje pieczałowicie wdmuchane przez Nas powietrze 😉

5

6
Ponton pakuje bez problemu w mojego Wisporta Raccoon 65. A jak samo spływanie? Generalnie bezproblemowo, cztery komory robią swoje acz wiosła z tworzywa które są w komplecie dobrze zastąpić czymś mocniejszym. Należy jak już mówiłem cały czas mieć na uwadze aby obserwować otoczenie i wypatrywać zagrożeń dla pontonu.
Ostatnio dla porównania testowaliśmy na tej samej rzece pelerynę zwiadowcy PZW-1 . Cóż do spływania względnie komfortowego w niskim budżecie lepiej brać ów model Sevylora lub jemu podobne.

Autor Kaziu

Comments

comments

Posted in Patenty, Sztuka przetrwania and tagged .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *