Latarka czołowa Fenix HL50 – testy

fenix hl50

Ze sprzętem tak bywa, że jak nie pilnujesz to szybko się zniszczy lub zmieni właściciela.

Tak też spostrzegłem na krótko przed wyjazdem do Czarnobyla, że brak mi czołówki. Oczami wyobraźni już widziałem te wszystkie mroczne miejsca, gdzie będzie mi ona niezbędna pozwalając na bezpieczną eksplorację strefy i dając możliwość uwiecznienia tego na zdjęciach.

Z pomocą przyszedł sklep Bushcraftowy.pl, który ma w swojej ofercie specjalistyczny sprzęt turystyczny. Latarek tu również nie zabrakło. Już przy pierwszym wejściu na stronę widać, że Bushcraftowy.pl stawia na jakość, w sklepie nie znajdziecie tanich, wątpliwej jakości produktów, a jedynie sprawdzone i godne polecenia firmy. W wypadku latarek oferta ogranicza się do firmy Fenix, o której już co nieco dobrego słyszałem. Mój wybór padł na Fenix model HL50.

Moim ideałem jest latarka czołowa możliwie najmniejszych wymiarów, dająca możliwie jak najwięcej światła, wodo i wstrząsoodporna no i oczywiście zasilana klasycznymi bateriami. Brzmi realnie, czy mam zbyt wygórowane wymagania? Ciekawi jesteście jak Fenix się spisał? Postaram się zatem odpowiedzieć po kolei w tekście poniżej.

Pierwsze wrażenie.

feni

Latarka dociera do mnie zapakowana w blister, a wraz z nią adapter na baterie AA oraz instrukcja. Nie powiem, spodziewałem się, że latarka za te pieniądze będzie miała gustowne pudełko, ale najwyraźniej producent postanowił inaczej. Cóż, nie ma co się zrażać Leatherman też ma wersje w blistrach i jakoś nikt nie płacze. Poza tym liczy się przede wszystkim wnętrze, co nie?

fenix hl50

Chwila walki z opakowaniem i uwolniony Fenix od razu przypada mi do gustu pod kątem jakości wykonania oraz niewielkich wymiarów. Latarka ma 63mm długości i waży zaledwie 57g (bez baterii). Wydaje mi się to całkiem niezłym wynikiem jak na latarkę wykonaną w większości z aluminium. Obudowa zdecydowanie budzi zaufanie. Mimo niewielkiej wagi, mamy pewność, że trzymamy w ręce produkt o podwyższonej odporności. Dodatkowo gumowe o-ringi oraz gwint o drobnym skoku, sugerują nam by być spokojnym o wodoszczelność. Wszak norma IPX-8 / 0B 5 nie wzięła się z znikąd przy tym maleństwie.

fenix hl50  fenix hl50  fenix hl50

HL50 jest reklamowana jako „latarka do kluczy” oraz niezastąpiona latarka EDC. Przyznam szczerze zupełnie inaczej wyglądały moje dotychczasowe latarki do kluczy i nigdy nie były to czołówki. Co zatem producent ma na myśli? Spieszę z wyjaśnieniem. Model HL50 nie jest klasyczną czołówką, zintegrowaną na stałe z paskami na głowę, a posiada możliwość całkowitego odłączenia głowicy od uprzęży, pozwalając nam na postawienie jej na stopce i traktowania jak latarki kątowej, lub wrzucenia do kieszeni i zasilenia gratów w EDC.

fenix hl50  fenix hl50

Jak to się ma w praktyce? Przyznam szczerze, że fajnie mieć taką możliwość, ale nie uważam, żeby było to niezbędne, na co innego należy zwrócić uwagę. To, co jest niewątpliwie plusem takiego rozwiązania to fakt, że producent pozbył się wszystkich ruchomych elementów, które mogłyby powodować nieszczelności, a dalej mamy możliwość ustawienia pozycji światła. Na duży plus zasługuje mocowanie w postaci klipsa. Dzięki temu możemy bardzo płynnie regulować pochylenie czołówki. Druga sprawa to fakt, że jest ono wyprofilowane w taki sposób, że dosłownie po chwili zapomina się o tym, że cokolwiek mamy na głowie. Naprawdę bardzo wygodne, choć patrząc na metalowy korpus, można odnieść inne wrażenie. Aby latarka nie zaginęła w akcji, posiada dodatkowe zabezpieczenie mocujące ją do pasków- sprytne;)

fenix hl50

Kwestie zasilania. Tak jak wspomniałem na początku, w przypadku sprzętów elektronicznych działających w trudnych warunkach, wolę mieć możliwość zmiany baterii na nowe, niż być zdany na łaskę i niełaskę akumulatora wewnętrznego, który w najmniej oczekiwanym momencie powie, że nadszedł jego czas i udaje się do krainy wiecznego spadku napięcia. Tutaj podstawowym źródłem zasilania są bateria typu CR123. Nie należą one ani do tanich, ani do łatwo dostępnych, natomiast odwdzięczają się stosunkowo dużą przy ich gabarytach mocą. Producent na szczęście pamiętał o standardzie AA, czyli popularnych paluszkach, które obecnie dostaniemy wszędzie i w zestawie znalazł się adapter pozwalający na korzystanie z tych baterii. Latarka po przykręceniu adaptera będzie nieco dłuższa. Należy pamiętać również o tym, że standardowe paluszki nie pozwolą nam na uzyskanie maksymalnych wyników jasności diody, ale cóż niższe koszty użytkowania wydaje mi się, że to zrekompensują. Odrębnie zabrakło mi jeszcze dodatkowego adaptera pozwalającego na korzystanie z baterii AAA w sytuacjach awaryjnych.

fenix hl50

img_20161215_195150 fenix h 

Latarka ma 3 tryby podstawowe oraz tryb turbo.

Dioda Typ Tryb Maks. moc [lm] Maks. czas pracy [h min]
CR123A Ni–MH/Alkaliczne Ni–MH Alkaiczne
biała ciągły turbo (chwilowy) 365 285
wysoki 170 150 3 h 2 h
średni 60 55 9 h 45 min 6 h 20 min
niski 4 3 150 h 110 h

fenix hl50

Wrażenia z użytkowania. Wystarczy krótkie kliknięcie i latarka zaczyna swoją pracę. Fajnie, ale gdy samoczynnie włącza się w plecaku i wyjmujemy na wpół rozładowaną czołówkę, to już nie jest tak wesoło. W mojej ocenie przydałoby się albo schowanie nieco przycisku w głąb obudowy, albo zaprogramowanie włącznika na np. 2 sekundowe przytrzymanie.Wszystko obsługiwane przy użyciu jednego przycisku. Kliknięcia przełączają pomiędzy trybami na zasadzie pętli, przytrzymanie uruchamia tryb turbo, natomiast żeby wyłączyć latarkę należy przytrzymać przez chwilę przycisk. Tu pojawia się pewien minus. Konstruktorzy albo chcieli bardzo przyspieszyć naszą radość z ładnego światła, albo nie do końca przemyśleli sam przycisk.


fenix hl50

Jestem gadżeciarzem, ale lubię praktyczne rzeczy. Tak więc pierwsze chwile z nową zabawką są dla mnie niemal, jak dla dziecka rozpakowywanie upragnionego prezentu pod choinką. Zanim wyruszyłem w teren, szybko sprawdziłem możliwości latarki w mieszkaniu. Gasną światła i Fenix pokazuje co potrafi. Tryb wysoki, czyli 150 lumenów to światło, do jakiego przywykłem, pozwalające na precyzyjne prace i dostrzeżenie wszystkich szczegółów naszego otoczenia.

fenix hl50

Tryb średni (55 lumenów) wydaje się świetny w momencie, kiedy chcemy bezpiecznie maszerować w nocy, natomiast nie chcemy męczyć oczu jasnym światłem.

fenix hl50

Tryb najniższy, czyli zaledwie 3 lumeny to tryb do czytania mapy. Co prawda nie ma tu filtra czerwonego, więc nie będziemy „ubertaktyczni”, ale ten tryb na pewno pozwoli na zorientowanie się w naszym położeniu, bez zbędnej ilości światła.

fenix hl50

Jakość światła jest na wysokim poziomie. Podejrzewam, że nie bez znaczenia jest fakt użycia diody Cree XM-L2 (T6) LED oraz chemicznie wzmocnionej soczewki ultra clear glass. Temperatura światła pozwala na dobre odwzorowanie kolorów, a sam kąt świecenia nie męczy oka. Jak jesteśmy przy tym punkcie, od razu mała uwaga. Ze względu na konstrukcję, światło nie jest ustawione idealnie centralnie, nie zauważyłem jednak żadnych niedogodności z tym związanych.

Co nieco o czasie świecenia.

Wiadomo oczywiście, że im mocniejsze światło tym szybciej padną nasze baterie. Przy zastosowaniu klasycznych „paluszków” latarka będzie cieszyła nas swoim światłem od 2 do ponad 110 godzin, w zależności od wybranego trybu. System sam będzie pilnował oczywiście tego czasu i tak w trybie wysokim, po prawie 2 godzinach, latarka przełączyła się w niższy tryb informując jednocześnie o tym, że niebawem będzie głodna. Całkiem przyjemne rozwiązanie pozwalające użytkownikowi, przygotować się do zmiany zasilania, niezostawiające go jednocześnie w ułamku sekundy w całkowitych ciemnościach.

Nieco fotek z pracy terenowej latarki

fenix hl50 fenix hl50 fenix hl50 fenix hl50 fenix hl50 fenix hl50 fenix hl50

Podsumowanie

Latarka Fenix HL50 swoje kosztuje, nie ma co ukrywać, ale wydaje mi się dobrą inwestycją. Za nieco ponad 200 zł kupujemy uniwersalną wodo i wstrząsoodporną, latarkę turystyczną z dobrej jakości diodą i aluminiowym korpusem. Nie bez znaczenia jest tu również 5 letnia gwarancja (z możliwością przedłużenia o 6 miesięcy po rejestracji produktu na stronie producenta). Dla ludzi, którzy szanują swój czas i pieniądze i lubią kupować raz a dobrze będzie to dobry wybór.

Za udostępnienie sprzętu do testów dziękujemy sklepowi

bushcraftowy

Autor -FoX-

Foto KM Fotografia Użytkowa

Comments

comments

Posted in Aktualności, Sprzęt, Testy and tagged , , , , , , , , , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *