Light My Fire Mealkit wersja 1.0 & 2.0 – porównanie

 

Light my fire

foto. maciejostrowski.pl

Light My Fire to marka znana i ceniona w ogólnie pojętym środowisku outdoorowym. Testowaliśmy już kilka pozycji z ich oferty. O jednej z nich wspomnimy poniżej słów kilka 😉

Mealkit urzekł mnie już kilka lat temu, gdy dostępna była wersja pierwsza tego produktu. Niby zwykły gadżet, ale naprawdę przemyślany i użytkowy. Mealkit to nic innego, jak zestaw turystycznych naczyń, które ułatwiają życie na podróżniczym szlaku. A co dokładnie znajduje się w środku? Odpowiedź znajdziecie w poniższym porównaniu pierwszej wersji oraz aktualnie sprzedawanej drugiej. Tak abyście wiedzieli jak ów jeden z czołowych produktów LMF ewoluował 😉

Podstawę stanowi pojemnik składający się z miski i talerza stanowiącego równocześnie rolę przykrywki. Pojemność to adekwatnie 900 i 500 ml. Jak widać w obu wersjach wygląda tak samo. Najczęściej używany przeze mnie element zestawu. Wymiary: 194x194x61 mm. Waga aktualnej wersji to 384 gr. Całość, tak, tak, również załadowana, bez problemu unosi się na wodzie 😉

1

2

3

4

Po lewej pierwsza a po prawej druga wersja.

Kolejny element, który nie uległ zmianie to deska do krojenia, pełniąca również rolę odcedzacza. Przydatny element całości, szczególnie dla tych, co lubią kulinarnie zaskoczyć w terenie 😉

11

Po lewej pierwsza a po prawej druga wersja.

Na tym koniec podobieństw. Większy Snapbox diametralnie różni się w obu wersjach. W aktualnej wersji potwierdzone 320 ml. Różnicę w pełni oddają zdjęcia poniżej. Często i gęsto zapełniany znalezionymi darami natury pokroju jagód czy jeżyn.

5

6

7

Po lewej pierwsza a po prawej druga wersja.

Mniejszy Snapbox w aktualnej wersji o pojemności 170 ml również zmienił oblicze. Jako pojemnik do sosów tworzonych na łonie natury nadaje się idealnie.

8

9

10

Po lewej pierwsza a po prawej druga wersja.

Legendarny spork wykonany z tzw Tritanu. Nie wiesz co to spork? Mówiąc krótko, to połączenie łyżki, noża i widelca. Wygląd nie zmienił się od początku produkcji. Nie odmówię mu lekkości oraz statusu legendy, osobiście wolę jednak modele wykonane z mocniejszych materiałów.

16

Nowością jest składany kubek z podziałką o pojemności 260 ml. Cóż, element ten nie wywołał u mnie syndromu „pragnienia posiadania”. Z plusów z pewnością podziałka. Niestety sama przykrywa wykonana z tworzywa, nie zamyka pewnie całości, co przy chęci włożenia ubrudzonego kubka do kieszeni może mieć tylko jeden efekt. Generalnie jest nieźle, acz są wg mnie bardziej użytkowe, składane kubki na rynku.

12

13

14

17

Elementem dodatkowym zwieńczającym całość to uprząż do mocowania zestawu choćby na zewnątrz plecaka. W obu wersjach różni się diametralnie. W pierwszej wersji wykonana z elastycznej taśmy zakończonej karabinkiem. W drugiej wersja wykonana z elastycznego materiału TPE, bez karabinka. Która wersja lepsza? Ciężko powiedzieć, ale w drugiej wersji brakuje trochę jakiegokolwiek karabinka do przypięcia całości.

15

Wszystkie mniej pochlebne opinie odnośnie danego elementu to oczywiście iście subiektywna opinia. Całość tak czy siak prezentuje się nad wyraz atrakcyjnie. W pełni polecam zakup tego nietuzinkowego zestawu, jako nieodłączny element Waszej outdoorowej kuchni 😉

Z dodatkowych informacji, całość można wrzucić do mikrofali a później do zmywarki. Nie zawiera BPA.

P.S. Podziękowania dla TierOne za dostarczenie drugiej wersji zestawu do testów 😉

tierone

Autor: Kaziu

Comments

comments

Posted in Aktualności, Prepping, Sztuka przetrwania, Testy and tagged , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *