„Porąb i spal. Wszystko, co mężczyzna powinien wiedzieć o drewnie” – recenzja

porab-i-spal-2

Książka „Porąb i spal. Wszystko, co mężczyzna powinien wiedzieć o drewnie” zrobiła w zeszłym roku trochę zamieszania w leśnym światku. Nie było mi jednak pospiesznie zaznajomić się z ów czytadłem i dopiero teraz wziąłem ją na warsztat. Czy warto?

Na wstępie trzeba podkreślić, że książka przesiąknięta jest klimatem norweskim. Ma to swój urok, ale też trzeba pamiętać, że nie wszystkie informacje przydadzą się w naszych polskich realiach.

Książka podzielona jest na kilka rozdziałów poruszających oddzielne tematy.
• „Chłód” to pierwszy z nich. W tym rozdziale opowiedziany jest kawał norweskiej historii palenia drewnem. Realia w naszym kraju jednak były i są trochę inne 😉
• „Las” to już konkrety. Przede wszystkim przekrój i opis drzew m.in. pod kątem spalania, które w większości rosną również u nas. Oczywiście, dalej w realiach norweskich, gdzie wystarczy mieć pilarkę i już można śmigać do lasu i ciąć brzózki.
• „Sprzęt”, cóż tu po macoszemu. Dla kogoś, kto w życiu nie miał siekiery, rozdział warty zaznajomienia. Dla osób, które mają już odciski na łapach od rąbania, wiedza mało przydatna.
• „Pieniek”, tu już jest dużo ciekawiej. Sporo miejsca poświęcono na temat wilgotności drewna opałowego. Do tego trochę ciekawostek i przemyśleń autora.
• „Stos” kolejny ciekawy rozdział. Przekrój metod układania i przechowywania drewna. Temat warty dalszego zgłębienia.
• „Piec” to rozdział przesiąknięty Norwegią. Przede wszystkim przekrój pieców, które można spotkać w tym kraju. Cóż, jako ciekawostka, my wiele z tego rozdziału nie wyciągniemy.
• „Płomień”, krótki ale warty zaznajomienia rozdział. Przede wszystkim opis procesu spalania. Z doświadczenia wiem, że nie jest to temat dla wszystkich oczywisty.

Dodatkowo książka, przeplatana jest historiami „Ludzi lasu”, które bardzo miło się czyta. Klimat wylewa się w tych historiach z kartek 😉

Czy warto? Wg mnie tak. Książka przede wszystkim porusza temat prawidłowego przygotowania drewna na opał oraz energii, jaką uzyskamy po jego spaleniu. Jest to temat warty zgłębienia szczególnie, jeżeli traficie na rozmówcę, który uparcie twierdzi, że mokry opał pali się lepiej (!?). Parę faktów, trochę liczb i szach mat 😉

Pozycja tak w ogóle, genialnie nadaje się na prezent. Jest konkretnie wydana; świetna okładka z wklęsłym nadrukiem, a całość jest opatrzona kolorowymi zdjęciami, które potęgują klimat całości.

porab-i-spal

Autor: Kaziu

Comments

comments

Posted in Aktualności, Bezpieczeństwo, Prepping and tagged .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *